Pieprz i sól - po męsku!


Zacznę, jak w baśni, bo w uszycie przeze mnie czegoś męskiego z pewnością musiały ingerować siły nadprzyrodzone.
Dawno, dawno temu, w jednym sklepie internetowym o nazwie zaczynającej się na literę T (Textilmar, czy Textilmania? Oto jest pytanie!), zakupiłam metr grubej dresówki nazwanej "Pieprz i sól". Powstały z niej spodnie dla Antka i kilka dorosłych kominów rowerowych, jak ten poniżej. Materiał okazał się nie do zdarcia przez moje dziecko robiące wślizgi 24h na dobę i chyba tę jakość wyczuł mój małżonek, bo zamówił sobie bluzę "z tego, co spodnie".

Trzeba przyznać, że wzór owej dresówki jest typowo męski, czyli w sumie żadnego wzoru na niej nie ma.

I między innymi przez to, zupełnie nie rozumiem, dlaczego takie porządne, niekulkujące się drapańce, w kolorach nadających się na męską odzież, dostępne są w polskich sklepach w tak dziwnie limitowanych ilościach? Poszukiwania identycznego materiału zajęły mi chyba miesiąc. W końcu znalazłam go w sklepie Mamototo, ale niestety trafiłam na ostatnie 2m, więc (wybaczcie!) musiałam wykupić wszystko. Jak znacie inne, sprawdzone w użytkowaniu dresówki drapane, to podzielcie się w komentarzu. Dzięki!



Co do samego wykroju - bluza zdecydowanie nie jest w typie slim fit, ale nie wychodzi też szeroka. Jest po prostu zwykłą bluzą, którą w szafie powinien mieć każdy facet. Przy wyborze rozmiaru kierowałam się tabelą na stronie Knipmode, a dokładnie obwodem klatki piersiowej. Wszystkie elementy wykroju ładnie do siebie pasują, szwy na karku wykończyłam bawełnianą tasiemką, przy zamku są odszycia. Poza tym, że kaptur nie kończy się tam, gdzie powinien, czyli zaraz przy zamku, nic innego nieświadomie nie zmieniłam ;)
Podsumowując tę baśniową opowieść - wyszło niemal epicko! Oglądajcie i szyjcie! 


 




Wykrój: Knipmode, o ten
Materiał: Drapana dzianina dresowa ze sklepu Mamototo (polecam kontakt ze sklepem, bo teraz jej tam nie ma, ale może jest szansa, że wróci)


Poskromienie Maszyny

2 komentarze:

  1. Świetna, klasyczna bluza dla faceta... ja się do podobnej od 3 lat nie mogę zebrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bluza jest genialna.mój mąż by się ucieszył ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz swój komentarz dotyczący mojej, mniej lub bardziej, radosnej twórczości :)